Pokazywanie postów oznaczonych etykietą EUROPA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą EUROPA. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 sierpnia 2015

Przygoda po sąsiedzku

Swoje ostatnie studenckie wakacje postanowiłam spędzić w samochodowej 11-dniowej podróży po Białorusi, Litwie i zaskakująco pięknej Suwalszczyźnie. W najbliższym czasie chciałabym opisać niezwykłe miejsca, które udało mi się poznać w tym czasie.


Rozpocznę od Białorusi. Spędziłam w niej bardzo intensywny tydzień. Wiele rzeczy mnie zaskoczyło, wiele przyniosło masę przyjemności. Na blogu będą pojawiać się relacje i zdjęcia z kolejno odwiedzanych miejsc. 

A jak mogłabym podsumować pobyt u naszych wschodnich sąsiadów? Posłużę się fragmentem wiersza Tadeusza Konwickiego:

"Białoruś, Białoruś. Dlaczego nazywasz się
Białoruś, jeśli nie masz w sobie bieli (...)
(...) Powinnaś
się nazywać Dobroruś, powinnaś się
nazywać Dobrą Ziemią, Dobrych Ludzi."


czwartek, 2 stycznia 2014

W środku środków Europy :)

Europa to niewielki kontynent. Wraz z Azją tworzy większą jednostkę geograficzną - Eyrazję. Granica między tymi dwoma kontynentami przebiega wzdłuż Uralu. Jednak jest to tylko jedna z teorii. Pomysłów na podzielenie Eurazji jest więcej. Z tego powodu niemożliwe jest wyznaczenie jedenego środka geograficznego Europy. 

Wyznaczono aż 11 punktów, które uznawane są za geometryczne środki naszego kontynentu:
1. SUCHOWOLA (Polska) - jest to najwcześniej w historii wyznaczony środek Europy,
2. PURNUSZKI (Litwa) - znajduje się tu Muzeum Centrum Europy, gdzie zobaczyć można m.in. labirynt zbudowany z trzech tysięcy telewizorów,
3. DREZNO (Niemcy) - ten środek Europy znaleźć można tuż obok kościoła p.w. Marii Panny,
4. DIŁOWE (Ukraina) - mało kto z mieszkańców pamięta, że w tym miejscu również wyznaczono środek Europy,
5. RACHÓW (Ukraina) - jest to miasteczko zwane niegdyś "huculskim Paryżem",
6. MONNUSTE (Estonia) - to środek wyznaczony wziąwszy pod uwagę portugalskie Azory oraz Ziemię Franciszka Józefa w Rosji,
7. GÓRA DYLEŃ (Niemcy/Czechy) - jest to szczyt znajdujący się na granicy niemiecko-czeskiej,
8. BRAUNAU AM INN (Austria) - to środek Europy wskazany przez Napoleona Bonaparte w miasteczku, które jest miejscem narodzin Adolfa Hitlera,
9. POŁOCK (Białoruś) - prace nad wyznaczeniem tego środka Europy nadzorował sam Aleksander Łukaszenko,
10. KREMNICKIE BANIE i KRAHULE (Słowacja) - ten środek Europy znajduje się pomiędzy dwoma miejscowościami, w tym miejscu posilić można się w restauracji "Centrum Europy",
11. TALLYA (Węgry) - miejsce to znane jest przede wszystkim z upraw tokajskich winorośli.

Biorąc pod uwagę położenie 11 geograficznych środków Europy na mapie, przy ogromnej pomocy przyjaciół z Akademickiego Klubu Turystycznego SGGW w Warszawie, wyznaczyliśmy ŚRODEK ŚRODKÓW EUROPY. Jest to geometryczny środek figury powstałej z połączenia na płaszczyźnie punktów uznanych za geometryczne środki Europy.

ŚRODEK ŚRODKÓW EUROPY ma współrzędne geograficzne 51.3187466364 N, 20.6646316364 E. Znajduje się w województwie mazowieckim, w powiecie przysuskim, w gminie Borkowice, pomiędzy miejscowościami Borkowice i Rudno.

W dniu 29 grudnia 2013 roku, wraz z Jakubem Lichwą, wybraliśmy się w to miejsce, gdzie oznaczyliśmy ŚRODEK ŚRODKÓW EUROPY  w terenie. W miescu wskazanym przez nawigację GPS wbiliśmy własnoręcznie wykonaną tabliczkę informacyjną :) (krótka fotorelacja z naszej misji poniżej). 






poniedziałek, 21 października 2013

Po mapie Europy


MADRYT. Hiszpania. maj 2011

AVEIRO. Portugalia. maj 2011
PORTO. Portugalia. maj 2011
COIMBRA. Portugalia. maj 2011
BRATYSŁAWA. Słowacja. październik 2011
WIEDEŃ. Austria. październik 2011
TURKU. Finlandia. kwiecień 2012
HELSINKI. Finlandia. kwiecień 2012
SZTOKHOLM. Szwecja. październik 2012
BORNHOLM. Dania. wrzesień 2013

środa, 18 września 2013

Znaki szczególne Bornholmu

Podróżując po wyspie co pewien czas na horyzoncie pojawiają się okrągłe budowle pokryte strzelistymi dachami. Są to romańskie kościoły rotundowe. Na Bornholmie znajdują się aż cztery z pięciu zachowanych w całej Danii świątyń tego typu. Wzniesione zostały w XII wieku w miejscowościach: Nylars, Nyker, Olsker i Osterlars. Ich trzykondygnacyjna forma związana jest z funkcjami, jakie pełniły w przeszłości. Na najniższym poziomie odbywały się obrządki religijne, środkowy poziom pełnił funkcję spichlerza, natomiast najwyższa kondygnacja przeznaczona była dla celów obronnych (taki podział mają trzy kościoły, kościół w Nyker ma tylko dwie kondygnacje). Każda budowla wsparta jest na potężnym filarze. W części sakralnej kościołów zobaczyć można malowidła ścienne, elementy romańskiego wyposażenia (m.in. romańskie chrzcielnice z kamienia), czy kamienie runiczne, których treści zostały już rozszyfrowane przez archeologów. Na zewnątrz budowle podpierane się przez kamienne wsporniki. Otoczone są skromnymi, ale zadbanymi cmentarzami protestanckimi. Będąc na wyspie nie można przegapić zwiedzania tych klimatycznych kościółków.

Najlepiej zachowany - KOŚCIÓŁ W NYLARS:

























Najmniejszy - KOŚCIÓŁ W NYKER:


































Najwyższy - KOŚCIÓŁ W OLSKER:




































Największy - KOŚCIÓŁ W OSTERLARS:
























poniedziałek, 16 września 2013

8 dni, 268 km, rower... BORNHOLM

Bornholm - niewielka duńska wyspa na Morzu Bałtyckim. Na powierzchni niewiele większej od Warszawy żyje zaledwie 42 tysiące osób, w tym aż 14 tysięcy w stolicy wyspy - Ronne. Bornholm - szerokie plaże na południu, skaliste klify na północy, wrzosowiska, pola uprawne, wiatraki, latarnie morskie, rotundowe kościoły, kolorowe domy, wędzarnie ryb, a przede wszystkim raj dla rowerzystów. I właśnie dla posmakowania tego raju pokonałam swoją chorobę morską podczas 4,5-godzinnego rejsu promem pasażerskim z Kołobrzegu do Nexo. 

Wyspa poprzecinana jest świetnie utrzymanymi ścieżkami rowerowymi. Przeprowadzono je tak, by łączyły najważniejsze atrakcje turystyczne. Poza tym wyspa usiana jest tanimi polami namiotowymi, gdzie za 25 duńskich koron (równowartość ok. 15 zł) można rozbić namiot i skorzystać z tego, co oferują gospodarze. Czasem jest to gorący prysznic, czasem dostęp do darmowego gazu, a czasem poranek z widokiem na morze. Standard pól namiotowych jest różny, ale warto się tam zatrzymać. W cenę wliczona została miła atmosfera, życzliwość gospodarzy i sąsiedztwo innego polskiego namiotu. Bo Polaków i ich rowerów na wyspie jest bardzo wielu. Ceny produktów ze średniej półki, zwłaszcza w popularnej sieci supermarketów NETTO, nie są wygórowane. Bilet na prom dla podróżnego z rowerem to wydatek rzędu 150 zł. 

Będąc na wyspie nie można przegapić plażowania na na jednej z najpiękniejszych plaż w Europie - Dueodde, posmakowania miejscowego, lekko musującego wina z czerwonych porzeczek w winnicy Lillegard, czy zwiedzania typowo nadmorskiego miasteczka Ronne. Godne polecenia są wędzone makrele z największej bornholmskiej wędzarni ryb w Hasle. W Svaneke natomiast spróbować trzeba koniecznie piwa z miejscowego browaru, miejscowej czekolady i cukierków ze znanej na całej wyspie fabryki kolorowych karmelków (nie polecam tych czarnych...). Warto zobaczyć strome skały zwane Jonas Kapel, skąd w zamierzchłych czasach mnich pustelnik nawracał niewiernych Bornholmczyków. Cennym zabytkiem na wyspie są ruiny największego duńskiego zamku obronnego Hammershus. Bornholm jest europejską stolicą wiatraków: holenderskich, koźlaków, czy farm wiatrowych produkujących czystą energię dla wyspy. Nadmorskie miasteczka zachwycają magicznym klimatem malutkich portów. Jednak Bornholm to przede wszystkim zachwycająca przyroda. Najpiękniejszą częścią wyspy, moim zdaniem, jest półwysep Hammeren. To najbardziej na północ wysunięta część Bornholmu. Jednymi śladami działalności człowieka są tam dwie latarnie morskie. Skaliste wybrzeże, rozległe wrzosowiska, cisza i spokój. W centrum wyspy znajduje się kompleks leśny Almindingen-Paradisbakkerne - jeden z największych obszarów zalesionych w całej Danii. 

Bornholm zachwyca różnorodnością, brakiem tłumów i sielskimi krajobrazami. Jest to wyjątkowo słoneczna wyspa. Na początku wyprawy zastanawialiśmy się, co będziemy robić przez 8 dni. Wydawało nam się to ogromem czasu. Wsiadając na prom powrotny wiedzieliśmy, że wrócimy tu w przyszłości, żeby zobaczyć to, czego nie udało nam się zobaczyć i zrobić to, czego zrobić nie zdążyliśmy.







































P.S. Z gorącymi pozdrowieniami dla Sandry i Patryka - rowerzystów z Bielska-Białej, poznanych na pokładzie promu, z którymi przez 8 dni przemierzaliśmy wyspę. Bez nich ta podróż nie byłaby taka sama.